Czym są Barber shop’y?

Rosnąca od 2012 roku moda na brodę sprawiła, że zaczęły pojawiać się miejsca gdzie można profesjonalnie zadbać o swój zarost. Barber shopy – bo o nich mowa- są w Polsce coraz bardziej popularne. Dlaczego tak jest? Co sprawia, że wyróżniają się one spośród zwykłych salonów fryzjerskich?

 

Poznajmy to niezwykłe połączenie licznych sprzeczności – klasy i nowoczesności, niesztampowości i klasyki.

Barber shopy oferują usługi w zakresie fryzjerstwa i dbania o męski zarost. Kiedy pojawił się trend na brodę wśród mężczyzn, natychmiastowo pojawiły się salony oferujące usługi próbujące sprostać potrzebom panów. „Miejsca te mają niepowtarzalny klimat, który bardzo trudno jest odtworzyć w zwykłym salonie fryzjerskim”, podkreśla to wieloletni antykwariusz Mariusz Sondej z firmy Antyczek.pl, który jak sam mówi miał przyjemność zaopatrywać niejeden stylowy lokal w wyszukane starocie. Barber shopy stworzone są z myślą o panach i to im dają poczucie, że znajdują się w elicie. Oczywiście mowa tutaj o miejscach o wysokim standardzie.

 

Fenomen dobrego klimatu

Każdy mężczyzna chciałby czuć się jak gentleman z klasą i właśnie takie miejsca dają im to poczucie. W tym przypadku nie tu ma mowy o pani Krysi, która obetnie nas za 15 zł w ciągu 10 minut. Tutaj zwykle spotyka się bardzo indywidualne podejście do klienta i jego potrzeb. Przeważnie panowie przychodzą aby załatwić sprawę „kompleksowo”, czyli na strzyżenie włosów wraz z brodą. Zaczyna się od krótkiego wywiadu na temat naszych preferencji, jak chcielibyśmy wyglądać i jaką stylizacje dobrać do danego kształtu twarzy i urody. Każdy znajdzie tu odpowiednie podejście i może poczuć się naprawdę swobodnie.

Wspomniałem tutaj o sprzecznościach. Tak, one występują. Przeważnie pracownicy barber shopów to bardzo barwne postacie, często mające tatuaże i dość kontrowersyjne własne stylizacje. Co jest fenomenem? Właśnie to, że wbrew pozorom osoby takie mają ogromne poczucie smaku i klasyki, mimo że według większości sami wyglądają „dziwacznie”. Jeżeli chcemy wyglądać jak młody gentleman, otrzymujemy to. Artyści pracujący w takich miejscach są estetami, potrafią patrzeć, mają ogromną wyobraźnię i zdolności manualne. Klimat w tych miejscach jest nietuzinkowy, w niektórych salonach możemy nawet zostać poczęstowani najdroższym Whiskey, jeżeli sobie tego zażyczymy. Nie ma tutaj pracy na akord, liczy się podejście i zadowolenie klienta oraz pewność, że wróci na następne strzyżenie lub stylizację. Wnętrza takich salonów urządzone są oryginalnie, ale ze smakiem i lekką nutką klasyki. Nikogo nie dziwią reklamy w stylu retro, czy witrynki z zabytkowymi brzytwami. Tutaj mamy idealnie wyważenie gustów. Chodzi o to, że do takich miejsc przychodzą przeróżni ludzie i każdemu podoba się co innego. Dlatego też wnętrza są urządzone uniwersalnie, ale oryginalnie – kolejna sprzeczność, która jest idealnie wyważona i trafia w gusta każdego. Nikogo też nie dziwią firmowe dodatki, jak mówi nam Ireneusz Mazur ze sklepu aplauz.gift: „Coraz częściej właściciele Barber Shop’ów zamawiają ręczniki z wyszywanym logiem zakładu, który następnie jest oferowany do sprzedaży w danej placówce, czyniąc z nich swoistą wizytówkę”.

 

Golibroda czy goli-portfel?

 

barber-retro

Klasyczne akcesoria męskiego fryzjera na przełomie XIX i XX wieku

Jeżeli chodzi o ceny, tutaj mamy spore różnice. Wszystko zależy od miasta i „klasy” miejsca. Zwykle męskie strzyżenie kosztuje około 30 – 40 złotych, modelowanie włosów ok. 20 zł, a strzyżenie brody ok 20-30 zł. Oczywiście, jeżeli przychodzi się, aby zgolić brodę i ostrzyc włosy to cena w takim pakiecie jest niższa. Biorąc pod uwagę klimat i zaangażowanie pracowników, te ceny są bardzo atrakcyjne. W zwykłym salonie fryzjerskim w dużym mieście za zwykłe strzyżenie włosów trzeba zapłacić nawet 60 zł, a jakość obsługi odbiega od tego czego byśmy oczekiwali. Sam wielokrotnie byłem świadkiem, jak w takim salonie pracownica nie odezwała się ani słowem do klienta, tylko zarzuciła płachtę ochraniającą ubranie i zaczęła strzyc po swojemu, nawet nie zapytała jak pan by sobie życzył. Następnie zainkasowała 60 zł i jedyne słowo, które klient usłyszał to „dziękuję”.

 

Biznes podszyty pasją

Nie ma dobrego barber shopu bez odpowiedniej atmosfery pracy. Bez dobrego zespołu nie ma sukcesu. Dlatego też pracownicy zwykle dobierani są na zasadzie podobnych zainteresowań, sposobu bycia, a nawet stylu. Później taka ekipa szybko znajduje wspólny język i stwarza tą niezwykłą atmosferę. Nie ma tutaj miejsca na konflikty, jest pełen profesjonalizm w połączeniu z zabawą. W takich miejscach, dzięki wyszukanym połączeniom bardzo miło spędza się czas i nie chce się stamtąd wychodzić. Największy barber shop w Polsce znajduje się we Wrocławiu – Petit Pati. Wiele takich miejsc angażuje się w branżowe akcje społeczne takie jak np. zbieranie włosów na peruki dla ludzi chorych na raka. Uczestniczy również w koncertach i programach telewizyjnych.

Barber Shopy to stosunkowo młody biznes w Polsce, jednak bardzo modny i dochodowy. Zwłaszcza, że obecnie od kilku lat mamy modę na „brodatych”, to nakręca koniunkturę. Nawet jeśli ta moda minie, to panowie z przyzwyczajenia będą chodzić do swoich ulubionych miejsc, w których czują się dobrze. To jest właśnie ta dalekosiężna moc. Ten klimat i atmosfera sprawia, że chce się wracać do takiego miejsca, na chwilę oderwać się od rzeczywistości, obcować z kunsztem i wyrafinowaniem w połączeniu z nowoczesnością, zadziornością i niepowtarzalnym stylem.

 
 

Katagoria: Porady dla niego
Słowa kluczowe: , , , ,
Opublikowano 1 rok temu.
Publikacja była czytana: 1194  razy.